Zła na własne życie

Najchętniej usiadłabym na chodniku, deszcz spadałby na mnie a ja bym tak siedziała i płakała. Niby nic się nie dzieję, ale nie radzę sobie ze swoim życiem.

TĘSKNIE i to jest prawda. Cały czas liczę, że może On się w końcu określi rzuci wszystko i po prostu będzie jak dawniej.
Nie potrafię z Niego zrezygnować ale coraz częściej przytłacza mnie ta znajomość.
On później dzwoni rozmawiamy przez godzinę jak z nikim innym. Potrafimy sie nawet pokłócić. On chyba nie rozumie, że mam tylko jego….

Tak wiem, mam dużo szczęścia. Jak to On wczoraj uznał idź i bądź szczęśliwym człowiekiem, bo wiesz ze mi nie można ufać…. Nie potrafię być szczęśliwa bez Niego, jeszcze nie.

Tak mam dużo szczęścia. Jednak nie potrafię być szczęśliwa, jak rodzice co weekend chodzą nawaleni. Tak mam szczęście, bo mam gdzie mieszkać i zawsze o mnie dbali. Ale przez nich boję się, że tak będzie wyglądać moje życie. Bardzo się boje..

Tak powinnam być szczęśliwa. A jestem zła, bo nic z nim nie robię

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>